Czy miłośnicy książki muszą mieć swój dzień?

I kolejna kwestia nie do końca oczywista: czy 9 sierpnia, gdy obchodzony jest Dzień Miłośników Książek, główną rolę odgrywają książki czy ich miłośnicy?

W naszej szkolnej bibliotece nie brakuje (no, może poza wakacjami) ani książek, ani ich miłośników. A na półkach czekają nie tylko lektury szkolne, ale i książki mniej i bardziej znane czytelnikom.

Oczywiście osobna półka dedykowana jest naszemu Patronowi. I tam właśnie znajduje się chyba najstarsza książka w całej bibliotece – Dzieci kapitana Granta. Wydanie niemieckojęzyczne, z pięknymi grafikami.

Doskonała wiadomość dla miłośników książek jest taka, że czekamy na dostawę ponad 100 nowych książek. Będzie w czym wybierać!

Żeby nie było, że tylko uczniowie czytają. Wiecie, to bardzo fajne uczucie (choć za słowo „fajne” nasi poloniści pewnie mnie nieco zrugają), gdy w pokoju nauczycielskim, w sekretariacie czy na korytarzach szkolnych następuje wymiana książek pomiędzy dorosłymi czytaczami, wsłuchać się można w ciekawe recenzje, przyłączyć do dyskusji.

Zapewne po wakacjach takich rozmów będzie jeszcze więcej. Gdzie zabieracie ze sobą książki? Co przeczytaliście podczas wakacyjnego odpoczynku? Po którą z nich warto sięgnąć? Dajcie nam znać w komentarzach na facebooku.

Powrót