Polski górą!

Pan Rafał góruje w naszym gronie pedagogicznym. Tak w zasadzie to nie mamy pewności czy jest wyższy od pana Łukasza. Ale na pewno jest w czołówce wysokich nauczycieli.

Od pięciu lat jest z nami. Jako wychowawca obserwuje metamorfozę swojej rozbrykanej klasy (jejjuuu… już siódmej, a po wakacjach ósmej????),
w której dominują nastolatkowie płci męskiej. Ale Maja, Nikola, Ola
i Wiktoria świetnie sobie z nimi radzą. A poza tym jest to bardzo zdolna klasa, która, biorąc przykład z „Dynastii Miziołków”, pisze własną książkę. Pewnego dnia dane nam było (w sekretariacie) zobaczyć to dzieło.
I jesteśmy pod wrażeniem. Podobnie szóstoklasiści od dwóch lat prowadzą swoją klasową kronikę. Ileż pracy włożono w jej stworzenie. Ile fantastycznych pomysłów i wspomnień. BRAWO!

Egzaminowo…

Po tym wstępie (no i po tytule) łatwo zgadnąć jakiego przedmiotu naucza pan Rafał, prawda?

I to nauczanie przynosi bardzo dobre efekty. Widzimy to choćby po wynikach egzaminu ósmoklasisty. Właśnie dzisiaj kolejny rocznik ósmoklasistów spod skrzydeł pana Rafała zaczyna swój egzamin z języka polskiego.

Kostka i pionki w obronie lektury 😉

W programie nauczania od czasu do czasu pojawiają się lektury szkolne. Mniej lub bardziej obowiązkowe. Cieszące się dużą popularnością wśród uczniów lub … nieco mniejszą 😉
Pan Rafał stosuje bardzo dobry sposób na poznanie lektury, utrwalenie najważniejszych faktów, postaci, itp. A przy tym uczniowie mają naprawdę doskonałą zabawę. I doskonalą swoje talenty plastyczne, zdolności taktyczne, kreatywność.
Lekturowe gry planszowe to prawdziwy strzał w 10.tkę!

Od fraszek po klatki filmowe

Oprócz gier planszowych uczniowie są twórcami fraszek, które już publikowaliśmy na naszym fanpejdżu oraz ilustracji do nich. A w dobie zdalnego nauczania to nasi uczniowie pięknie opowiadali o lekturach. I co ważniejsze przedstawili nam to w formie krótkich filmów z recenzjami. Cieszy nam fascynacja Małym Księciem. I to, że nasi uczniowie coraz częściej sięgają po książki.

Pan Rafał uczy zarówno w szkole podstawowej (w klasach 4-8), jak i liceum ogólnokształcącym. Więc szczęściarze mogą z nim spędzić nawet 8 lat!

Powrót